Magdalena Schejbal Cz. 2 - Poród z przygodami

Dodany: Feb 7, 2012

Od: happytvpl

Czas: 5:28

Magdalena Schejbal: Ja miałam cesarskie cięcie, tak to się skończyło, natomiast sam poród może być takim specyficznym doświadczeniem nie dlatego, że chodzi o jakąś... znaczy też, też o jakąś fizyczną sferę. Natomiast myślę, że tutaj niesamowite znaczenie ma to, jak się rodzi, gdzie się rodzi, z kim się rodzi. No strasznie przykro mi to powiedzieć, ale w naszym kraju wygląda to różnie, zresztą przekonałam się o tym sama, na własnej skórze. I żeby szpital był nie wiem jak niesamowity, jaka aparatura nam nie towarzyszyła, to ludzie dookoła są najważniejsi. No okazuje się, że z tym jest różnie. Czasem jest to zaskakujące, jak kobiety mogą doświadczyć inne kobiety. Nie wiem, czy mężczyźni tak mają, chyba nie. Natomiast ja, ja... Happytv.pl: Czyli jednak jakaś nuta negatywna. Magdalena Schejbal: Tak, jednak jest coś takiego, zresztą spotkałam się z podobnymi opiniami wśród paru moich koleżanek które rodziły, że tu chyba nam daleko jest do Europy, czy nawet do takiego myślenia bardzo, bardzo... - tylko nie chcę tu nikogo obrazić -- bo na pewno są cudowni ludzie, cudowni położnicy, no ja miałam taką sytuację, że gdyby nie mój lekarz, który mnie prowadził od pewnego momentu ciąży, no to czułabym się porzucona, osamotniona na tej sali porodowej, mimo tego, że mój Michał był ze mną i wspólnie to przeżywaliśmy, to jednak było moje pierwsze dziecko, pierwsze takie doświadczenie. Chciałam rodzić w państwowym szpitalu, to nie był poród za ciężkie pieniądze, myślałam sobie, że lekarze to lekarze, położne to położne, i że to jest taka chwila, że co? Że trzeba zapłacić, żeby przeżyć tę chwilę godnie? To też nie jest tak, że w państwowych szpitalach porody są darmowe zupełnie, bo są przecież rzeczy, czy lekarstwa, czy znieczulenie chociażby, za które się płaci. Wiem też, że są praktykowane płatne porody jeśli chodzi o położne, o sale porodowe, że jeśli człowiek chce rodzić w godziwych warunkach to musi zapłacić. Czasem więcej, czasem mniej, więc pomyślałam sobie, że jeśli nie mam takiej potrzeby czuć się odizolowana od tej... od tej całej społecznej sprawy, to czemu mam gdzieś tam płacić za to ciężkie pieniądze, skoro mogę zapłacić w państwowym szpitalu. Znalazłam świetny szpital, świetne miejsce, czułam się tam dobrze, no a tu taka dziwna sytuacja w czasie porodu. No to są takie przygody. Zaczęło się od słuchania Barry'ego White'a na słuchawkach, po czym się okazało, że będę cięta... Happytv.pl: Czyli to nie było tak, że to było planowane cesarskie cięcie? Magdalena Schejbal: Nie, ja w ogóle miałam taki pomysł, naczytałam się książek, ponieważ moje koleżanki -- przyjaciółki wręcz -- które rodziły, strasznie chciały i jedna urodziła jedną córeczkę w domu, pierwszą swoją w szpitalu, druga w domu, natomiast obie są propagatorkami tej takiej naturalnej strony rodzenia. Ja sobie wyobrażałam, że tak będę na Indiankę rodzić, że tak będę wisieć, bo to trzeba siłami natury rodzić. Natomiast moja przyjaciółka urodziła w domu, w salonie. Happytv.pl: Ale Ty nie miałaś takich pomysłów? Magdalena Schejbal: Nie. Oczywiście, przyjechała położna, troszkę się spóźniła, więc dziecko przyjął tatuś dziecka, w domu, odcinał pępowinę, ja się tak bardzo nie chciałam zbliżać ku naturze, więc stwierdziłam, że może o krok dalej, ale w szpitalu. Leżę na stole operacyjnym, tu jakiś anestezjolog, który cały czas żarty sobie stroił, akurat ten moment był bardzo śmieszny, było bardzo sympatycznie. W ogóle wrażenie cesarki jest takie, bo ja nie wiedziałam, to jest jedna z moich pierwszych operacji w życiu. Tfu tfu, odpukać, nic mi się takiego poważnego w życiu nie działo. I taki moment jakby mi rękę pod koszulkę wkładał, jakbym miała golf, i nagle pod ten golf ktoś dłoń wkładał i coś wyciągał. Takie to dziwne. No i potem wyciągnęli Ignaca. Duży był, nie płakał, nie krzyczał, coś tam mówił do siebie. Happytv.pl: Witał mamę. Magdalena Schejbal: Nie no, w ogóle nie patrzył. Patrzył gdzieś tam w górę. No wyglądał... nie no, wszystkie dzieci wyglądają identycznie. Takie pomarszczone lalki. Happytv.pl: Ale każde jest najpiękniejsze dla swojej mamy. Magdalena Schejbal: No tak. Potem mieliśmy przygody, bo się okazało że jest grypa i nie można było nikogo przyjmować w szpitalu, żadnych gości, nikt nie mógł wejść na ten oddział, więc przez 5 dni byliśmy zupełnie odizolowani od świata. Moja mama przyjechała na mój poród i nie mogła nawet zobaczyć swojego wnuka, mojego Michała nikt nie chciał wpuścić do szpitala, wiec wszystkie rzeczy były przekazywane przez śluzę, przez pielęgniarki. Także na początku było sporo przygód.

Kanał: Howto

Tagi: magdalena  schejbal  magda  aktorka  macierzyństwo  mama  poród  cesarskie  cięcie  rodzice  rodzic  dziecko  dzieci  kobiecość  ignacy  ignaś  ciąża  szpital  państwowy  lekarz  lekarze  położna  warunki  rodzenie  naturalny  przygody  muzyka 


   Wyświetlenia: 1373    Komentarze: 1

wiktoria nowak Wypowiedź:

May 3, 2012 - TO napewno straszny ból to cesarskie cięcie